Paweł Szymon Kosiński (pskosinski)
  
#^Pushed Back at the Door: Denial of Access to Asylum in Eastern EU Member states

The report ‘Pushed Back at the Door’ by NGOs from five Eastern EU Members States (Bulgaria, Czech Republic, Hungary, Poland and Slovenia) presents a bleak picture of Europe’s response to the biggest humanitarian crisis since the Second World War. Increased border control and the construction of physical and legal barriers restricting access to protection for people fleeing war and terror characterize this ‘scary new’ reality. The political discourse shaping legislative and policy measures in the participating countries is centred around issues of security and terrorism, while little or no room is left for the obligation to grant the right to asylum and to protection. (…)

A significant share of the reports by asylum-seekers (around 45 percent) concern physical violence including knocking to the ground, kicking, beating people with batons and in one case – a handgun grip. In six cases, police dogs were used for intimidation during the arrest, which resulted in one case of a dog bite. In several other cases, the policemen used warning shots (shooting in the air). In a similar incident on 15 October, 2016 a 19-year old Afghani man was killed after a border policeman allegedly used a warning shot and the bullet ricocheted killing the person. In June of 2016, the Burgas Regional Prosecutor’s Office discontinued the investigation because, the Office concluded, the result of the officer’s conduct was coincidental and could not have been foreseen. (…)

On 31 May 2016, HHC monitors met three minors from Afghanistan who had crossed to Hungary on 15 May. After the crossing, the minor children were subsequently beaten, kicked and pepper sprayed by Hungarian police. Dogs were unleashed on them, and two weeks later the traces of dog-bites were still visible on the nose of one of the minors. There was no medical record of the injuries, nor any follow-up treatment at the reception center in Hungary.


#lang-en #eu #refugee #afganistan #pakistan #syria #armenia #poland #hungary #czech #bulgaria #slovenia #police
Paweł Szymon Kosiński (pskosinski)
  
#^Metalowe pałki, psy i wybijanie zębów dzieciom, Agata Diduszko-Zyglewska, Krytyka Polityczna

Image/photo


O tym, jak wygląda życie uchodźców na serbsko-węgierskiej granicy, opowiada Michał Borkiewicz.


Naszą grupkę wyśledził helikopter – siedzieliśmy w trawie przy drodze. Otoczyło nas kilkudziesięciu policjantów z pałkami. Bili nas, nie patrząc, czy to dziecko czy starszy człowiek. Jednego czternastoletniego chłopca złapali osobno – bili i krzyczeli: gdzie reszta twojej grupy? Nie wiedział. Walili jego głową o ziemię, aż powybijali mu zęby. Krew leciała mu z nosa i z uszu. Miał poranione usta. Kiedy potem wyrzucili nas po serbskiej stronie, nie mógł się ruszać. Po prostu leżał na ziemi. Zanieśliśmy go do strefy tranzytowej i pozwolili mu tam zostać do rana.

(Salman, Pakistańczyk, 19 l.).


Policja jest bardzo, wręcz absurdalnie, brutalna – ludzie są bici, gryzieni przez psy, rozbierani, polewani wodą. Zabiera im się ubrania, wyzywa, pluje na nich i pryska gazem, nawet jeśli nie stawiają najmniejszego oporu. A nie stawiają, bo nie mają żadnych szans.


To było 13 stycznia. Dwa kilometry od płotu granicznego złapali nas policjanci z psami. Najpierw pryskali nam w oczy gazem łzawiącym, więc prawie nic nie widzieliśmy, potem wyzywali nas od terrorystów i Talibów. Kazali nam usiąść w wielkiej kałuży. Takir, który ma 13 lat, nie mógł przestać płakać przez ten gaz. Śmiali się z niego, bili go pałkami i krzyczeli: zamknij się! Kazali nam podnieść ręce do góry i rozpiąć ubranie – bili po żebrach i brzuchach. Niektórzy gumowymi pałkami, a inni metalowymi


W Afganistanie wojna trwa cały czas. Spotkaliśmy bardzo wielu Afgańczyków, którzy uciekają przed Talibami dlatego, że współpracowali wcześniej z wojskami koalicji antyterrorystycznej – byli tłumaczami lub pracownikami administracji – a potem pozostawiono ich na pastwę fundamentalistów, czyli w zasadzie skazano na śmierć. Trudno zrozumieć, dlaczego Afgańczycy z założenia traktowani są jak imigranci ekonomiczni, deportuje się ich masowo nawet z Niemiec.


zeznanie dot. 5 stycznia 2017
Policjanci kopali nas i bili. Wyciągali wszystko z kieszeni i plecaków – potem darli pieniądze na naszych oczach, a telefony rozgniatali na ziemi. Wyjmowali z nich baterie i karty sim i każdą część niszczyli osobno. Potem zabrali nam ubranie: kurtki, rękawiczki, czapki, szaliki, buty i skarpetki – zostaliśmy tylko w spodniach i koszulkach. […] Spuścili na nas psy. Kiedy próbowaliśmy uciekać, kopniakami pchali nas w kierunku psów. Inni policjanci obserwowali to z samochodu pijąc herbatę i śmiali się z nas.


#lang-pl #polska #węgry #serbia #afganistan #pakistan #serbia #czeczenia #wojna #uchodźca #pomoc #agata-diduszko-zyglewska #michał-borkiewicz #krytyka-polityczna